czwartek, 17 marca 2016

Nowa klacz Lipstic

Witajcie,  Dzisiaj chciałabym wam przedstawić klacz Breyer,  która nie zapowiedzianie do mnie trafiła. Nie planowałam jej zakupu,  ale tak to u mnie bywa "była okazja "więc grzechem byłoby z niej nie skorzystać. A mowa o Don't Look Twice inaczej Lipstic.


 Model wykonany na moldzie Roxy wyrzezbionej prze Susan Carlton Sifton 
.





 W moim ulubionym zestawie skokowym również bardzo ładnie się prezentuje mimo że to koń typowo westernowy,  ale co mi tam ^^

 Klacz jest maści kasztanowatej rubicano,  ma dwie białe skarpety na tylnych nogach. Ma slicznie pocieniowana grzywe,  co dodaje jej sporego uroku.


 Na brzuchu i ogonie ma białe pregi co jest charakterystyczne dla rubicano. Model jest przedstawiony w fazie galopu i jest dość stabilna,  więc nie ma podstawki co ucieszy pewnie większość.

 Ma pięknie pomalowane oczy, które ożywiają model,  ma także białą dolną skargę co sprawia wrażenie,  jakby ktoś ją pomalowal szminka,  stąd też ksywka Lipstic. Mi czasem się wydaje jakby miała wscieklizne ha ha



Model ma także wyrzezbione kasztany i strzałki,  nie ma za to odbytu, ale to już norma u modeli Breyer. 




 Siodłamy na styl westernowy
Nawet w nim prezentuje się świetnie,  ale jak to mówią ładnemu we wszystkim ładnie.



 Ostatnie przymiarki derki, ale jednak jest ciutke przymala,  no nie dziwota robiona była z myślą o Valentynie.





No to tyle o tej pani w tej wersji, tak nie zostanie taka, mam już wobec niej plany ale to jak uporać się z zamówieniami i dojedzie moja upragnioną farba,  bo nagle mi się skończyła.
Do następnej notki.
PS.miało być o SM ale andaluza zabił mi synek,  a na dwa szkoda robić całego prosta, ale coś wy myślę.

środa, 2 marca 2016

Picasso Breyer

Tak jak obiecałam robię notkę o Picasso,  bo jeszcze go nie opisywałam. Model jest na młodzież Desatado i  wyrzezbila go  Kristina Lucas Francis a przedstawia dzikiego stojącego mustanga.
Picassa w swoim naturalnym srodowisku,  czyż on nie jest cudny?


Koń jest pokazany w pozie wspinania się,  lub jak kto woli debuje. Cały opiera się na ogonie, który jest bardzo ładnie wyrzezbiony podobnie jak grzywa. 


Model jak wspominałam jest gniado srokaty,  tylko nigdy nie mogę zapamiętać jaki to typ srokacizny ^^


Model to ogier, co widać na zdjęciu powyżej ^^ nie ma jednak wentylatorka, ale muszę się już chyba do tego przyzwyczaić,  że większość artystów jednak zapomina o tym małym elemencie he he. Ma wyrzezbione kasztany jak i strzałki na koputkach,  przednie są jaśniejsze od tylnych.

Grzywa jest w dwóch odcieniach,  przez co nie jest aż taka ciężka i przytłaczająca,  choć ja uwielbiam buje grzywy i ogony. Oczy ma całe czarne z zaznaczonymi białkami,  szkoda że nie skusili się na ich lepsze pomalowanie, ale nie można mieć wszystkiego.


Ma cudowny pyszczek,  ta jego czarna kropka na różowych chrapach oj lovciam i kissiam non stop. ^^


Nie którzy tego typu modele porównują do moldow, które dobrze prezentują się tylko z jednej strony tak jak Lusitano czy Alborozo,  ale jak bym go nie ustawiła to i tak mnie zachwyca tak samo, za każdym razem. ^^


Co do ustawienia modelu spotkałam się z tym, że kilku kolekcjonerów ustawia go w sposób powyżej,  ale ja wolę go debujacego,  tamta wydaje mi sie nie naturalna, ale jak kto woli ^^




Choć Picasso to dziki mustang z krwi i kości,  to jednak Blanka cały czas chce go urobic i zrobić z niego konia do westwernu,  ogier przyjął siodło i ogłowie ale nie obyło się to spokojnie,  oj nie były dęby,  wierzgania i próby zdjęcia tego czegoś z grzbietu na różne sposoby. Jednak w końcu uległ i zrozumiał że ogłowie i siodło to nie jest zło i że nie przeszkadza mu to zbytnio.
Jednak jeździec na grzbiecie? !? Chyba żartujesz! Sara mimo chęci nie utrzymała się na nim,  na szczęście nic jej się nie stało,  a przed nami jeszcze długa droga przed nami,  trzymajcie kciuki,  może jeszcze będzie z niego koń pod siodło...oby he he ^^

No to tyle,  zdjęcia w domu, bo na dworze jest od tygodnia blee. Co do konia co ma przyjechać,  dodam tyle że jest to klacz i wyrzezbila ja  Brigitte Eberl i nie jest to nowość na ten rok a staarszy model ale ma dużo wspólnego z nowościami...ktoś już wie? Panie z forum ciii,  bo wiem że Wy wiecie ^^

Ok macie propozycję na nową notkę? Jaki model opisac? Do wyboru macie: 
Biszkopta cm Troopera 
Totilasa 
SM-ki 
Móje zestawy dla koni od SS Saddlery 
Czekam na odpowiedzi,  do nastepnej notki,  papapa ^^

wtorek, 1 marca 2016

Zestaw Pony Care

Witajcie kochani, Dzisiaj znalazłam trochę czasu więc porobilam zdjęcia ostatniego nabytku,  więc nie przedłużając przechodzę do jego opisu.

Pony Care Set a po naszemu Zestaw do pielegnacji kucykow, składa się z przegubowe lalki, kucyka w serce oraz skrzynki ze sprayem na owady,  żółtą szczotką,  różowym wiaderkiem oraz pasza w kremowym worku z logo Breyer. Na zdjęciu wiaderko ma srebrny uchwyt,  w rzeczywistości jest różowe i z wzorem liny.
Lalka jest ruchoma w stawach przez co można jej ręce i nogi ustawiać wedle życzenia. Ubrana jest w miętowa bluzkę w różowe kwiaty i biedronki,  oraz jeansowe spodnie z kieszeniami po bokach oraz białe buciki i opaskę we włosach, która także można zdjąć podobnie jak ubranie (bez butów) .


Przez spodnie czasem ciężko jest usadzic lalkę idealnie,  ale tutaj sama wstawiłam ją stojącą w strzemionach.

Lalka jest skali Classic,  choć jak z większą ilością produkowanych lalek przez Breyer,  nie zawsze pasują one na modele w swojej skali.
Cóż można jeszcze o niej napisać?  Ma ładne niebiesko zielone oczy i kasztanowate włosy,  które są pocieniowane. I co dla mnie istotne w łapkach nie ma aż tak dużego zeza, jak np.  Lalka z zestawu klasycznego ( chyba Megan? ),  której oczy są zdecydowanie zbyt blisko siebie namalowane , co sprawia wrażenie,  że lalka ma zeza,  co mnie do niej odrzuca od samego początku,  dlatego nie ma jej u mnie. Ale z chęcią przyganela bym jej strój jezdziecki,  ma ktoś na zbyciu? ?

Ok to tyle o lalce,  przejdzmy do kucyka. Jest to mold Merrylegs wyrzezbiony przez Pana Chrisa Hessa.


 Model jest jasno gniady z białą derka na zadku,  nakrapiana czarnymi centkami,  z dwiema przednimi białymi skarpetkami, Jasne są też kopytka.

 Maluch jak przystało na twórczość Pana Hessa jest dość kanciasty z małymi detalami,  a wlasciwie ich brakiem, no jeśli nie liczyć chropowatej powierzchni modelu.

 Wbrew temu kto go wyrzezbil mały ma bardzo ładny pyszczek i tak słodko patrzy na człowieka och Love him.

 Maluch nie ma płci więc może być praktycznie wszystkim,  wystarczy dodać to i owo zgodnie z wybraną przez siebie placia, ja jeszcze nie wiem czy to będzie klacz czy ogier lub wałach,  jeszcze zostanie bez płciowy.


Zdziwiła mnie tylko jedną rzecz,  myślałam,  że będzie wielkości haflingerki ale nie, maluszek jest od niej mniejszy i niższy,  w sumie mógłby robić....za jej rocznego zrebaka? ?


Tutaj macie porównanie z boku.

No nie daje jej spokoju,  musi zaczepiac
Do zestawu dołączona jest derka w kolorze koszulki lalki i z tym samym kwiatowo nietuzinkowym motywem, a zapinana jest na rzep pod brzuchem.

Otrzymujecie także białą skrzynkę z różowa podkową,  żółtą szczotke,  zielony spray na owady i pasze. Nie ma ich na zdjęciach podobnie jak wiaderka, bo syn mi je gdzieś za podział i do tej pory nie mogę znaleźć ^^ mój dom to czarna dziura,  jak coś zniknie to na wieki, ehh może kiedyś się znajdą.

Osobiście polecam ten zestaw,  bo za nie dużą cenę macie i lalkę i kucyka, który mimo wszystko jest uroczy,  mój zmieni pewnie maść ale to kiedyś tam.

Na zdjęciach był także Picasso,  którego chyba nie opisywałam jeszcze,  dodatkowo zbieram na Nowy model   ale cii nic nie powiem,  dowiecie się w poście.
Pozdrawiam cieplutko. )

poniedziałek, 22 lutego 2016

Breyer Valegro w mojej kolekcji! !

                                      Witajcie
Tak, żyje choć czas na bloga raczej umarł, za co przepraszam, tym bardziej.że jeszcze trochę modeli nie zostało wam pokazanych.  Mam nadzieję,  że się to nie długo zmieni i postaram się wygospodarować choć 30 min na blogi.

Długo oczekiwałam tego modelu, ale uwierzcie mi że warto było czekać,  a mowa o nowości Breyer na ten rok.
Jest nim cudny Valegro!


Model jest naprawdę piękny,  zdjęcia tego nie oddają a zwłaszcza moje robione telefonem a raczej tosterem ^^

Wiele osób na pewno przerażają te wampircze oczka,  ale gdyby zrobili je ciemniejsze zgubiły by się na tle jego maści,  a tak moim zdaniem dodają mu charakteru, ale opinie są podzielone.

 Model jest ukazany w ciekawej pozie  i ma czarną podstawkę,  by stabilnie stał,  choć nie wiem czy nie wolałabym,  żeby była przezroczysta jak u innych modeli Breyer,ale.jedno jest pewne,  bez niej nie ma możliwości by samodzielnie stał np.na stole wina ból da w kopycie.

 Valegro i Picasso chyba się dogadali ^^


Na dworze natomiast jak się ten bolec wbije w ziemię i ustawi dobrze,  to model stoi samodzielnie i dość stabilnie,  co jest plusem, bo nie zawsze da się dobrze ukryć podstawkę , zwłaszcza gdy jest czarna ^^

 Jak widać stoi sam bez problemu.

 Totilas ma teraz kumpla do pary.
To mój drugi koń do dresażu , Ale wbrew pozorom pasuje mu nawet skokowy zestaw,  który nosi na codzień Flexible i nawet mu pasują te kolory.

Sabina Nowa amazonka  (o niej będzie osobna notka). Ogólnie model wart uwagi,  choć nie bez wad, ale to drobnostki, model jako całokształt jest naprawdę świetnie wyrzezbiony i godny polecenia. Jeżeli jest na waszej chciejliscie, to mogę powiedzieć że jest wart swojej ceny. Ja jestem bardzo szczęśliwa,  że u mnie jest ^^

Nie opisywałam go szczegółowo,  bo pełno jego zdjęć i opisów możecie znaleźć w Internecie na blogach lub stronach innych kolekcjonerów, a i sama nie chcę aż tak bardzo odbierać wam frajdy w odkrywaniu samemu zalet i wad tego modelu.

Ja uciekam i do następnej notki,  a jest co opisywać i fotografować ^^