niedziela, 13 września 2015

Witajcie
Dzisiaj notka o
Klaczy Hanowerskiej Collacta-88719


Cóż można o niej powiedzieć?
Klacz pod względem budowy jest bardzo ładnie wyrzeźbiona,do tego przedstawiona w Piaffie, czego chcieć więcej? :)
Model ma uszy skierowane na boki, do tego grzywę zaplecioną w koreczki, czyli nic tylko założyć jej zestaw ujeżdżeniowy i ruszyc na parkur :P

Co do malowania to klacz ma strzałke na głowie, pocieniowany na szaro pyszczek, oraz skarpetki na trzech nogach, posiada także kasztany.
Malowanie fabryczne nie powala, zwłaszcza jeśli chodzi o czy które według mnie są nie dość, że strasznie małe to całe czarne.

Dodatkowym minusem jak dla mnie jest świecenie się klaczy w nie których miejscach.
Wygląda to tak, jakby ja ktoś w paru miejscach pomazał bezbarwnym lakierem do paznokci.
Nie wiem czy ma tak każda figurka czy tylko moja, może wypowie się też ktoś, kto ja posiada.


 Na koniec dwa zdjęcia z Brendą, z jej perspektywy klacz wygląda jak wyrośnięty źrebaczek :3 
Pozdrawiam cieplutko :)



czwartek, 3 września 2015

Witajcie
Dzisiejsza notka będzie o nowym nabytku 
Breyer Traditional 525-Lalka amazonka Brenda.

http://modelekoni.pl/capricornmeadow/2015-02-04/01.jpg

Powiem szczerze długo się zbierałam by ja kupić.
Miałam obawy, że będzie miała defekt z oczami, jak lalki w skali classic.
Jednak miło sie pomyliłam :)
Brenda jest na prawdę śliczna.

Jest ubrana w oficjalny strój reprezentacji USET- United States Equestrian Team- Reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Ma na sobie białe bryczesy ze wzmocnieniem na kolanach i czarne wysokie buty jeździeckie. Posiada także toczek i palcat. Niestety moje sie zgubiły(tak to jest jak sie zostawi lale z dzieckiem XD)
Ma zginane stawy w nadgarstkach, łokciach, kolanach i stopach.
Brenda z Valentynką.

Lalka jest na prawdę śliczna i świetnie wygląda na koniach w skali Traditional, na skali classic jeszcze nie próbowałam jej wsadzać :)
Brenda i Val

Nie wiem co jeszcze o niej napisać, polecam lalke każdemu, kto szuka naprawdę świetnej lalki dla swoich modeli, ja się nie zawiodłam :)
Jeszcze kilka fotek Brendy i Falcona



Brenda i klacz Hanowerska Gniada Collecty
( tak przyjechała razem z lalką o niej notka jutro)

Takie śmiechowe na sam koniec XD

Pozdrawiam i do nastepnej notki :)

środa, 2 września 2015

Witajcie

Wiem, że notke obiecałam wam dużo wcześniej, ale z przyczyn osobistych nie miałam do tego głowy.

Dzisiaj chcę opowiedzieć wam trochę o  Breter Traditional 1497-
Gypsy Vanner

 
 http://www.breyerhorses.com/files/imagesBreyer/product/380/1497.main.1.jpg

Marzyłam o nim od kąd pierwszy raz zobaczyłam go na oficjalnej stronie Breyer'a.
Po prostu się zakochałam XD
Wiedziałam, że choćby nie wiem co, musze go mieć u siebie w kolekcji.
Jak trafił do Monocerus od razu go zakupiłam.

Gypsy juz u mnie jeszcze w pudełku :)

Ogier otrzymał imię Falcon.
Pierwsze wrażenie po wyciągnięciu z pudełka? Model jest dość ciężki XD
Ma także wyrzeźbione strzałki na wszystkich kopytach oraz zaznaczone włosy od spodu, oraz kasztany.


Grzywa i ogon są rozwiane co jeszcze bardziej dodaje mu urody a pozie dynamiki, po prostu brykający Gypsiak :)
Do tego ma zaznaczone włosy w uszach, co jest rzadkością w modelach, oraz czarne plamki na nozdrzach, nie wiem czemu ale tak jest XD

Oczy ogiera także są czarne a szkoda, że producent nie postarał się bardziej w tym zakresie, w tedy model byłby idealny, ale nie można mieć wszystkiego.

Koń jest także świetnie pomalowany, te przejścia i cieniowania, są boskie, dodaja modelowi realizmu i wdzięku. Brakuje mi tylko w ogonie kilku czarnych włosów, ale...i tak jest super.



Nie wiem co jeszcze o nim napisać, zresztą wszystko widać na zdjęciach.
Gorąco zachęcam do zakupu tego modelu, na pewno nie pożałujecie wydanych pieniędzy.
To tyle, zostawiam was ze zdjęciami z ostatniej sesji Falcona i do nastepnej notki.
Pozdrawiam cieplutko .

sobota, 29 sierpnia 2015

Witajcie
Tak jak widać wracam do żywych, choć bój o moje zdrowie był zacięty, jednak mam duże szanse by wygrać :P

Zastanawiałam się o kim zrobić notkę.....
padło na Haflingerkę classic.
A więc:

Breyer Classics 938 - Koń haflinger kasztanowaty
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSYRvqPet8DmQ-GHtgCSrIv3BNHvE6JmXdPmZXDHSqvttxJ8SiEQWPjKXA


Tak kolejne izabelowate ( lub Palomino jak kto woli ) cudeńko.
Ta klaczka spodobała mi się nie tylko ze względu na maść, ale za całokształt.
 Klaczka po prostu nie ma wad XD

Goldi w dniu przyjazdu :)

Klaczka jest idealna w każdym calu, pięknie wyrzeźbiona i pomalowana.
Piękna haflingerka nic więcej mi do szczęścia nie trzeba było :)





Ale śliczny kantarek nie zaszkodził, zwłaszcza w takim cukierkowym różu :)
Jeżeli ktoś chce zacząć kolekcjonować konie w tej scali, to ona idealnie jako pierwszy model sie nadaje, naprawdę cieszy oczy :)

Na koniec kilka dodatkowych fotek :)








Ok kochani ja lecę łyknąć leki i wypić herbatkę z pigwą...jakh.....blee

Następna notka będzie o..........
Zobaczycie jutro ;)
Do następnej notki 
pappa

piątek, 28 sierpnia 2015

Witam :)

Dzisiaj jak obiecałam dam notkę o Marwari Breyer.
Mój otrzymał imię Maharaja.

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSCC2M6KSvCOMITCGA4DLxLB6vKLjbMuFmufjUP9uiODWffvU8haw


Długo o nim marzyłam, bo gdy był dostępny w sprzedaży w Polsce, ja nie miałam funduszy na jego zakup :(
Tak mijały w tęsknocie miesiące, aż do jednego ogłoszenia sprzedaży0.0
Dziewczyna wysprzedawała swoja kolekcję Breyerów, a w śród nich był właśnie Marwari.

 Maharaja w dniu trafienia do mnie :)

Uwielbiam go, choć ma jedną wadę, przez fakt, iż model jest lekko przechylony do środka, nie zawsze chce stać i często się przewraca.

Model do tego jest maści Palomino, czyli moja ulubiona XD

Kilka fotek Marwari w rzędzie jeździeckim wykonanym notabene przez

 http://sjbreyerhorses.blogspot.com/







 Ostatnio dostałam od Niej także prezenterkę czerwoną. Czekam jeszcze na napierśnik i siodełko :)

Tutaj kilka fotek jak sie prezentuje :)






Prawda, że piękny mężczyzna XD

No cóż mogę rzec jeszcze....
Model pewnie nie dal każdego, ale dla mnie jeden z najważniejszych :)
Na do widzenia kilka fotek z sesji  na dworze, a ja lece dalej sie kurować :(
Tak jestem chora, ale obiecałam ;3






Kochani do następnej notki.

czwartek, 27 sierpnia 2015

Witajcie :)

Doszłam do wniosku, że nie wychodzi mi opisywanie modeli, bo dla mnie wszystkie są piękne, cudowne i w ogóle mniamuśne....:)
Będę dawać zdjęcia i może lekko coś pod nimi naskrobię :)

Więc jedziemy dalej.....
Dzisiaj o Valentynce a dokładniej Gisel wyrzeźbionej przez Brigitte Eberl.
Moja jest w wersji Glossy.

Trafiła do mnie z drugiej ręki od innej kolekcjonerki, razem ze źrebakiem, który jest w fazie przemalowywania...a dokładniej w fazie zawieszenia :P

Tak wiem, wiem, kiedyś w końcu go poprawie i skończę ;)

A jak Val?
Val urzekła mnie już dawno temu, a jak do mnie dotarła, nie mogłam przestać jej dotykać i pieścić i całować XD
Nie, nie jestem skrzywiona emocjonalnie ani psychicznie XD
Z reszta, jak jej nie kochać ??





Uwielbiam ten mold, jednak chodzi mi po głowie by ja przemalować, a dokładniej wysłać zaprzyjaźnionej customerce :)
Chcę by zrobiła mi z niej mniejszą kopię klaczy, której wiele zawdzięczam.
Dużo mnie nauczyła, miałyśmy dobre i gorsze dni, ale kocham ją strasznie :)
Choć Moneta jest już na emeryturze, nigdy nie zapomnę tego co razem przeżyłyśmy, a Val będzie idealna :)

A tu kilka fotek mojej kochanej Monety



Oraz filmik z naszej ostatniej...niby jazdy XD




Prawda, że Val się idealnie nadaje :)





Ok jednak coś tam napisałam..he he...

Ja zostawiam was z Val i moimi wypocinami :)

Jutro juz dam post o Marwarii :)
Branoc :)
(Tak u mnie na zegarku juz 23:07 :P)